Mariola Wawrzusiak, Rafał Borcz - Tam, gdzie sowy śpią

10 sierpnia - 30 września 2018


Tam gdzie sowy śpią, tam swój początek ma twórczość Marioli Wawrzusiak i Rafała Borcza. Dla tej pary krakowskich artystów istotną częścią życia jest dziki bieszczadzki las. Rokrocznie przenoszą się oni nad Solinę, w krainę ciszy i spokoju, z dala od cywilizacji, hałasu i ciągłego pędu. Uciekają z wielkiego miasta do miejsca, gdzie rządzi natura i zwierzęta, a nie człowiek. Podczas gdy wiele osób czułoby się tam niekomfortowo, oni w kontakcie z przyrodą nabierają dystansu do życia i świata, czerpiąc energię na kolejne miesiące życia w mieście i intensywnej pracy. Tam nad Soliną, gdzie zachodzące słońce wyznacza koniec dnia, a w nocy widać Drogę Mleczną i słychać odgłosy zwierząt, człowiek czuje, że nie jest panem świata. Mariola i Rafał mają wielki szacunek dla przyrody, nie boją się dzikich zwierząt i doskonale czują się w objęciach bezwzględnej i bezlitosnej natury, co doskonale widać w ich pracach. Wszystko, co inspiruje tych artystów dzieje się w dzikim lesie, głównie nocą lub o świcie, gdy zasypiają dzienne stworzenia, a budzą się sowy i nietoperze.

 

Centralnym tematem twórczości Marioli Wawrzusiak jest przenikanie się granic między człowiekiem a zwierzęciem. Rzeźby Marioli są mocne, wyraziste, o dużym ciężarze emocjonalnym. Jej świat wyspawany z żelaza nie pozostawia widza obojętnym. Duże, drapieżne obiekty przedstawiające wilki, nietoperze, czy sowy są ostre, niepokojące, dla niektórych może nawet straszne. Potrafią przerażać, a jednocześnie zachwycać. Wszak taka jest natura. W pracach Marioli widać kunszt rzeźbiarski, ogromną siłę i determinację.

 

Prace malarskie Rafała Borcza wydają się być oswojone, romantyczne, niemalże baśniowe. Zabierają widza w głąb bieszczadzkiego lasu, nad wodę, gdzie unoszące się poranne mgły odsłaniają przed nim tak magiczne widoki. Obrazy Rafała zachwycają odbiorców precyzją wykonania, wyjątkową starannością. Wymagają one żmudnej, wielotygodniowej pracy. Emanuje z nich ład, harmonia i spokój. Widać na nich każdą gałązkę, każde najmniejsze nawet źdźbło trawy. Odczuwa się w nich niezwykłą wrażliwość artysty i jego głębokie powiązanie z przyrodą. Te obrazy to jego osobisty notatnik, jakby kartka z pamiętnika. Prace Marioli i Rafała powstają w pracowniach, po powrocie znad Soliny. Tworząc je wracają myślami i emocjami do bieszczadzkiej krainy. To jakby terapia dla ciała i ducha. 

Marcin Bienenda

 

 


Galeria prac


Powrót